Mentoring – kiedy warto poszukać nauczyciela?
5/07/2018 – 19:35 | Komentarze (0)

Mentoring to brzmiące bardzo nowocześnie słowo określające osobisty rozwój, który wydarza się w przestrzeni partnerskiej relacji pomiędzy uczniem a jego nauczycielem czy mistrzem. Taki sposób kształtowania własnej osoby znany jest jednak od starożytności, a samo …

Czytaj cały artykuł »
Problemy

Bolączki codzienności. Problemy małe i duże, z którymi styka się każdy z nas.

Psychologia

Psychologia codzienności. Praktyka, teoria, wpływ psychologii na nasze życie.

Twórczość

Literatura, poezja, malarstwo, fotografia, kreatywność.

Uczucia

Świat uczuć, emocji, miłości. To one kierują naszym życiem.

Wizualizacje

Artykuły z dodatkiem filmu video bądź muzyki.

Emocje » Twórczość

Co nas powstrzymuje przed zmianą? (+ konkurs!)

Submitted by on 1/03/2011 – 11:30Komentarze (6)

czyli reguła zaangażowania i konformizm

Dziś psychologicznie popatrzymy na problem zmian życiowych – czy przychodzą nam łatwo, a może nie lubimy zmian? Co nasza psychologia mówi o potrzebie zmiany i otwartości na nią?

Czy gdybyście mogli cofnąć czas i dokonać zmiany w Waszym życiu, na jednym z jego etapów podjąć inną decyzję, to czy coś byście zmienili? Psychologia mówi, że taka sytuacja niekoniecznie doprowadziłaby do tego, że coś w naszym życiu uległoby zmianie.

W książce „Jillian Westfield wyszła za mąż„ główna bohaterka otrzymuje szanse na to, by swoje życie przeżyć na nowo – dokonując nowych wyborów. Cofając się o 7 lat (i pamiętając o swojej możliwej przyszłości), może zdecydować, czy podjąć te same, czy inne decyzje życiowe – czy wybrać karierę czy rodzinę, męża z którym nieco się nudzi czy byłego chłopaka, za którym tęskni – jak postąpi? Aby się dowiedzieć, musicie przeczytać książkę. Jedną można u nas wygrać, ale o tym na końcu. Wracamy do problemu zmiany.

Co powstrzymuje nas przed zmianą? Oto dwie zasady psychologiczne, które powodują, że zmiana w naszym życiu jest trudniejsza przez to, że aktualną sytuację oceniamy jako względnie dobrą :

Zaangażowanie i konsekwencja

O psychologicznej roli zaangażowania przekonał nas guru psychologii wpływu społecznego – Cialdini. Jego reguła zaangażowania i konsekwencji mówi o tym, że kiedy podejmiemy jakąś decyzję, dążymy do tego, by być konsekwentnym w naszych wyborach – trzymać się ich. Mało tego, aby upewnić się w tym, że podjęliśmy dobra decyzję, wybór ten oceniamy lepiej, niż zrobilibyśmy to, gdybyśmy podjęli inną decyzję. Sztandarowym przykładem życiowym działania tej zasady jest np. kontynuacja studiów mimo tego, że nas nie interesują (bo przecież już zainwestowaliśmy czas dwóch lat w edukację, a dodatkowo sami sobie te studia wybraliśmy, mało tego – nasi znajomi wiedzą o tym, że studiujemy – głupio nam więc zrezygnować). Innym przykładem z codziennego życia, jest zakup produktu, który  miał być w promocji, jednak przy kasie okazało się, że promocja się skończyła – większość z nas i tak kupi tą rzecz, bo przecież już przyzwyczailiśmy się do myśli, że ją posiadamy i przez kilka minut trzymaliśmy tę rzecz w koszyku.

Konformizm

Tendencja do zachowań konformistycznych (udowodniona w eksperymencie Ascha) również wpływa na opór przed zmianą. Wolimy podporządkować się istniejącym normom i regułom, niż narazić się na odrzucenie ze strony grupy społecznej. Zachowania konformistyczne pozwalają nam zachować poczucie przynależności i uniknąć strachu za cenę postępowania tak jak inni – co najczęściej wiąże się z tym, że nie wprowadzamy radykalnych zmian do swojego życia – zwłaszcza takich, które obce są naszemu środowisku i grupie społecznej.

W wyniku działania tych dwóch zasad nie tylko nie decydujemy się na zmiany, ale tkwimy w istniejącej sytuacji z przekonaniem, że jest ona dla nas najlepsza! (a przynajmniej w miarę znośna). Dodajcie jeszcze do tego lęk przed utrata bezpieczeństwa (który towarzyszy każdej zmianie) i mamy już jasność tego, dlaczego:

  • Tkwimy latami w związku, który nie przynosi nam już satysfakcji
  • Chodzimy codziennie do pracy, której nienawidzimy
  • Nasza szafa pełna jest identycznych rzeczy w tym samym stylu
  • Co roku jeździmy na wakacje w to samo miejsce

A jak u was ze zmianami? Boicie się, czy jesteście otwarci na nie? Niestety, w codziennym życiu nie mamy takich szans jak Jilian Westfield, która cofając się w czasie zyskała możliwość zmiany – czy z niej skorzysta?

KONKURS,  KONKURS!!!!

Aby otrzymać książkę „Jillian Westfield wyszła za mąż” autorstwa Allison Winn Scotch, wystarczy że w komentarzu do tekstu odpowiesz na pytanie „Gdybym mógł / mogła cofnąć czas i zmienić jedną decyzję w życiu – co by to było?” (pytanie trudne, ale to w końcu blog psychologiczny J ) Przy podawaniu odpowiedzi podajcie działający mail, byśmy mogli skontaktować się ze zwycięzcą. Najciekawszą (naszym subiektywnym zdaniem) odpowiedź, nagrodzimy książką. Konkurs trwa do północy w niedzielę 6 marca – ogłoszenie wyników 7 marca na stronie emocje.net.pl

Popularity: 1% [?]

Komentarze (6) »

  • Krista pisze:

    Zdecydowanie zmieniłabym kierunek studiów. Wybrałam archeologie, bo mnie to interesowało. Teraz sprzedaję buty w galerii.Nuda i bezsens. A trzeba było iść na ekonomie – choć czy po tym byłoby lepiej?

  • Misia pisze:

    Psychoterapia. Za długo zwlekałam. Zdecydowanie trzeba było wcześniej zacząć zajmować się sobą. Sama psychoterapia to jedna wielka zmiana, która zmienia nie jedną rzecz. Całe życie zmienia.

  • Tusia pisze:

    Pytanie banalne- nie poszłabym wieczorem z psem na spacer mimo, że rodzice zabraniali. Nie machałabym radośnie smyczą i nie wybiłabym sobie zęba (oczywiście „jedynki”) i teraz wyglądałabym bosko

  • astafakasta pisze:

    nie brałbym amfetaminy w młodości, teraz byłbym zdrowy, nie straciłbym przyjaciół, miłości, pasji i motywacji do działania

  • krynia pisze:

    Bardzo bym chciała, mieć możliwość zaznajomienia się z tą książką, więc spróbuje powalczyć o nią w tym konkursie. Napiszę szczerze z głębi serca na postawione pytanie………

    Gdybym mogła cofnąć się w czasie…. Ach … prawie każdy o tym marzy i zastanawia się , o ile mniej by ludzi cierpiało, gdyby mogli coś zmienić. A tu czas jest nieubłagany i podąża naprzód swoim rytmem, zostawiając wspomnienia dobre i te złe.
    Fajnie by było mieć taki mały guzik, który naciskasz i zaczynasz życie z czystym kontem.
    Gdyby dane było mi, zacząć od nowa i zmienić jedną , jedyną decyzję w swoim życiu, nie wahałbym się ani chwili.
    Może to błahe z drugiego punktu widzenia ,ale nie brałabym tabletek antykoncepcyjnych. Każdy od razu powie ,co za bzdura, można bez problemu zostać matką ,po odstawieniu tabletek. Może teraz tak ,ale dawniej, gdzieś ok. dziesięć lat temu, były dużo bardziej szkodliwe i akurat mój organizm całkowicie zwariował pod ich wpływem. Jak patrzę teraz z perspektywy czasu, ile przez własną głupotę wycierpiałam, to żal ściska mi serce. Ponad pięć długich lat się leczyłam, przechodziłam operacje i różne inne zabiegi. Gdy wreszcie stał się przysłowiowy cud i zostałam matką , też nie było do końca tak różowo. Bóg dał mi dwoje dzieci, by przy porodzie zabrać jedno… czy to kara za wcześniejsze nieposłuszeństwo? Nie wiem.. Może to mój wymysł. Chciałabym zmienić siebie.. chciałabym radzić sobie ze sobą, ze swoimi emocjami, z bólem, z cierpieniem. Chciałabym być po prostu silniejsza. Chciałabym też, zrozumieć ,,machinę życia’’ i los..który mną włada. Wiem, że wszystko, co złe kształtuje nas i czyni takimi, jakimi jesteśmy. Dlatego ,gdy ,,upadam’’ to staram się już nie spoglądać w wstecz, tylko wstaję, podnoszę się i idę dalej patrząc w przyszłość a nie w przeszłość. […] chwycę dłoń Boga i będę walczyć o swoje marzenia, wierząc, że ich spełnienie dokona się zawsze.

  • Redakcja pisze:

    Ogłaszamy wyniki !
    Zwycięzcą w konkursie zostaje Krynia. Gratulujemy!!

Dodaj komentarz!

Bądź miły. Pisz poprawnie. Nie spamuj :)