Zdradzam, bo chcę mieć imię!
22/07/2011 – 10:52 | Komentarze (7)

Kiedyś był Misiem, Kochaniem, Skarbem. Piotrem, Maćkiem, Romkiem lub Sebastianem. Dziś jest MĘŻEM. Nie ma imienia, nie ma osobowości. Czy mężowie mogą zdradzać dlatego, że znów chcą być traktowani jak kategoria mężczyzn a nie bezimiennych …

Czytaj cały artykuł »
Problemy

Bolączki codzienności. Problemy małe i duże, z którymi styka się każdy z nas.

Psychologia

Psychologia codzienności. Praktyka, teoria, wpływ psychologii na nasze życie.

Twórczość

Literatura, poezja, malarstwo, fotografia, kreatywność.

Uczucia

Świat uczuć, emocji, miłości. To one kierują naszym życiem.

Wizualizacje

Artykuły z dodatkiem filmu video bądź muzyki.

Emocje » Psychologia

Ja realne i persona na Facebook

Submitted by nianiaogg on 22/12/2009 – 22:15Komentarze (2)

logoTworzenie profili na serwisach społecznościowych typu Facebook czy Goldenline, w teorii pozwala nam na niemalże dowolne przyjmowanie masek i kreowanie naszego wizerunku tak, abyśmy wydawali się ładniejsi, mądrzejsi, sprytniejsi, bardziej doświadczeni itp. Teoretycznie, można by swoją społecznościową obecność oprzeć o najlepsze zdjęcia (dodatkowo przetworzone na photoshopie), o staranny dobór wypowiedzi i wątków w których się wypowiadamy. Manipulować wizerunkiem można nawet przez dobór ulubionych stron, których jesteśmy fanami, a które można umieścić w profilu oraz przez obecność w konkretnych grupach zainteresowań. Można – ale wbrew przewidywaniom psychologów, nikt tego nie robi (a przynajmniej większość użytkowników nie udaje).

Badace z University of Texas w Austin, po przeanalizowaniu 236 profili na Facebooku osób, które jednocześnie poproszone zostały o wypełnienie kwestionariuszy osobowości. Skupiono się na cechach z kręgu Wielkiej Piątki (ugodowość, ekstrawertyzm, otwartość , neurotyzm, sumienność). Po porównaniu natężenia cech uzyskanych w badaniu kwestionariuszowym, psychologicznej analizie poddano profile osób biorących udział w badaniu. Okazało się, że badani dość wiernie oddali swoje prawdziwe, a nie wyidealizowane cechy.

Sam Gosling, psycholog, który prowadził badanie podkreślił jednak, że nie wszystkie wymiary osobowości oddane były w jednakowym stopniu. Neurotyzm na przykład, bardziej jest widoczny w profilu, niż w rzeczywistości (osoby neurotyczne w realu, tworzą jeszcze bardziej neurotyczne profile on-line). Najbardziej spójną cechą, której poziomy względnie najmocniej się zgadzają, jest ekstrawersja.

Goslin zastanawia się, dlaczego tworząc swoje profile on-line nie mamy tendencji do upiększania siebie – zwłaszcza, że masowo robimy to wtedy, kiedy tworzymy profile na serwisach randkowych.
Jak na razie, teorie są dwie – albo celowo nie modyfikujemy i nie upiększamy profili (odwiedzają je przecież nasi znajomi, którzy widzieliby nieścisłość, poza tym serwisy społecznościowe coraz częściej służą szukaniu pracy i kontrahentów, a oszukiwanie w profilu mogłoby negatywnie wpłynąć na skuteczność tej metody społecznej komunikacji). Druga teza zakłada, że próbujemy i chcemy prezentować się lepiej niż w rzeczywistości, ale nam się nie udaje… zbyt wiele zmiennych, które musielibyśmy kontrolować w trakcie codziennego korzystania z Facebook sprawia, że nie jesteśmy w stanie nad nimy zapanować i nasze realne „ja” i tak wychodzi przed „ja” idealne.

A jak wy myślicie? Dlaczego nasze profile odpowiadają rzeczywistości? Która z teorii Goslina jest bardziej prawdopodobna?

Popularity: 9% [?]

Źródło tekstu: wellness.blogs.time.com/2009/12/03/the-psychology-of-facebook-profiles/

Komentarze (2) »

  • Mate-O pisze:

    osobiście uważam, że obie teorie możnaby swobodnie połączyć, ale myślę, że jest jeszcze opcja trzecia: ludzie po prostu nie zakładają profili aby siebie eksponować z lepszej strony, ale po to żeby poznać innych, mieć łatwiejszy kontakt bądź czasem, o zgrozo, jest to zwykły owczy pęd (ja sam nie mam konta na FaceBook’u).

    Pozdrawiam!

  • dyresuf pisze:

    Używam accessexists.com

Dodaj komentarz!

Bądź miły. Pisz poprawnie. Nie spamuj :)