<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Poczucie własnej wartości &#8211; jak nad nim pracować?</title>
	<atom:link href="http://www.emocje.net.pl/niskie-poczucie-wlasnej-wartosci/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.emocje.net.pl/niskie-poczucie-wlasnej-wartosci/</link>
	<description>O emocjach i psychologii...</description>
	<lastBuildDate>Thu, 09 Feb 2012 09:28:55 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: kriss</title>
		<link>http://www.emocje.net.pl/niskie-poczucie-wlasnej-wartosci/comment-page-1/#comment-1472</link>
		<dc:creator>kriss</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Nov 2011 22:36:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.emocje.net.pl/?p=591#comment-1472</guid>
		<description>ja mam iny problem zawsze raczej bylem pewny siebie do czasu kiedy moja zona zaczela sie interosawc sie inym mezczyznom do niczego miedzy nimi nie doszlo ale od dluzszego czasu byla myslami przy nim, mamy 2 dzieci kochanych zawsze staralem sie duzo zonie pomagac w obowiazkach domowych zeby nie bylo wszystko na jej glowie a tu takie bum .minol juz prawie rok a ja wciaz mam z tym problem stracilem poczucie wlasnej wartosci czuje sie malo atrakcyjnie wydaje mi sie ze dla zony tez nie jestem atrakcyjny. prosze o pomoc bo juz sobie z tym nie radze</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ja mam iny problem zawsze raczej bylem pewny siebie do czasu kiedy moja zona zaczela sie interosawc sie inym mezczyznom do niczego miedzy nimi nie doszlo ale od dluzszego czasu byla myslami przy nim, mamy 2 dzieci kochanych zawsze staralem sie duzo zonie pomagac w obowiazkach domowych zeby nie bylo wszystko na jej glowie a tu takie bum .minol juz prawie rok a ja wciaz mam z tym problem stracilem poczucie wlasnej wartosci czuje sie malo atrakcyjnie wydaje mi sie ze dla zony tez nie jestem atrakcyjny. prosze o pomoc bo juz sobie z tym nie radze</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zbigniew</title>
		<link>http://www.emocje.net.pl/niskie-poczucie-wlasnej-wartosci/comment-page-1/#comment-1467</link>
		<dc:creator>Zbigniew</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Nov 2011 16:27:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.emocje.net.pl/?p=591#comment-1467</guid>
		<description>Ja niestety się wychowałem w takim domu gdzie ojciec pił i wszczynał awantury, nawet miał takie odpały że straszył że się zabije itd. chodziłem przestraszony, w szkole podstawowej byłem tym najgorszym najsłabszym i tam również chodziłem przestraszony (moja mama za bardzo gotować nie umie a w czasach komuny nic nie było, więc jadłem z obrzydzeniem te &quot;obiady&quot;, nie dbali kompletnie o mój wygląd nawet do fryzjera mnie nie wysyłali za często, wyglądałem jak byśmy klepali biedę, a wcale tak nie było), w szkole i w domu miałem piekło niesamowite do tego mały pokój z bratem połączony z kuchnią, więc nawet swojego kąta brak, sam się dziwie że jakoś to przetrwałem i nie popełniłem samobójstwa, ale jestem wierzący więc to nie wchodziło nigdy w grę. Niestety strasznie mi się to odbija na życiu dorosłym w dodatku rodzice o mnie nie zadbali i mam krzywe zęby i blizny po trądzikowe (moja mam kiedyś stwierdziła że trądziku się nie leczy u lekarza:/ a na zęby ich nie stać co oczywiście było nie prawdą bo zarabiała wystarczająco) leczę się teraz z tego i tego i za 2 lata będzie ok. Przez to wszystko mam problem żeby znaleźć sobie dziewczynę boję się porażek a młody już nie jestem bo mam 28 lat :/, i nigdy dłużej dziewczyny nie miałem :/ strasznie mnie to dołuje. Moi koledzy mają już dzieci a ja.. co prawda ostatnio poznałem nawet ciekawą dziewczynę ale niestety z dzieckiem, ta kobieta niestety nie ma dobrej opinii, należy do &quot;imprezowiczek&quot;, chce mieć dzieci ale swoje więc taki związek to nie dla mnie bo bym się tylko wpakował w kłopoty mimo iż nie mogę o niej zapomnieć :/, mam takiego doła że nie wiem co robić dalej. Czuje że gdyby nie to dzieciństwo to byłbym inną szczęśliwą osobą.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja niestety się wychowałem w takim domu gdzie ojciec pił i wszczynał awantury, nawet miał takie odpały że straszył że się zabije itd. chodziłem przestraszony, w szkole podstawowej byłem tym najgorszym najsłabszym i tam również chodziłem przestraszony (moja mama za bardzo gotować nie umie a w czasach komuny nic nie było, więc jadłem z obrzydzeniem te &#8222;obiady&#8221;, nie dbali kompletnie o mój wygląd nawet do fryzjera mnie nie wysyłali za często, wyglądałem jak byśmy klepali biedę, a wcale tak nie było), w szkole i w domu miałem piekło niesamowite do tego mały pokój z bratem połączony z kuchnią, więc nawet swojego kąta brak, sam się dziwie że jakoś to przetrwałem i nie popełniłem samobójstwa, ale jestem wierzący więc to nie wchodziło nigdy w grę. Niestety strasznie mi się to odbija na życiu dorosłym w dodatku rodzice o mnie nie zadbali i mam krzywe zęby i blizny po trądzikowe (moja mam kiedyś stwierdziła że trądziku się nie leczy u lekarza:/ a na zęby ich nie stać co oczywiście było nie prawdą bo zarabiała wystarczająco) leczę się teraz z tego i tego i za 2 lata będzie ok. Przez to wszystko mam problem żeby znaleźć sobie dziewczynę boję się porażek a młody już nie jestem bo mam 28 lat :/, i nigdy dłużej dziewczyny nie miałem :/ strasznie mnie to dołuje. Moi koledzy mają już dzieci a ja.. co prawda ostatnio poznałem nawet ciekawą dziewczynę ale niestety z dzieckiem, ta kobieta niestety nie ma dobrej opinii, należy do &#8222;imprezowiczek&#8221;, chce mieć dzieci ale swoje więc taki związek to nie dla mnie bo bym się tylko wpakował w kłopoty mimo iż nie mogę o niej zapomnieć :/, mam takiego doła że nie wiem co robić dalej. Czuje że gdyby nie to dzieciństwo to byłbym inną szczęśliwą osobą.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: juanaaa</title>
		<link>http://www.emocje.net.pl/niskie-poczucie-wlasnej-wartosci/comment-page-1/#comment-1464</link>
		<dc:creator>juanaaa</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Nov 2011 21:07:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.emocje.net.pl/?p=591#comment-1464</guid>
		<description>ja tez ostatnio mam z tym problemy,i czytajac artykul tez wydaje mi sie ze to w jakims stopniu wina mojej mamy,jako nastolatka(czyli nie tak dawno) ciagle slyszalam&quot;Jak ty bys sobie beze mnie poradzila,przeciez nawet nie umiesz sobie ciuchow wyprasowac?&quot;,albo jak ty bys sobie beze mnie poradzila??? coz,jak mialam 19 lat wyjechalam zagranice i bylam au pair przez kilka miesiecy,takze prasowalam nie tylko moje ciuchy ale i innych ludzi,inna rzecz ktora czesto slyszalam dotyczyla wygladu.Co do wagi,to albo bylam za gruba albo jak juz schudlam to za chuda i wmawiano mi anoreksje,zreszta nie zaprzecze ze mialam niezle zaburzenia odzywiania(mama uwaza ze nie ma w tym jej winy,tylko trenerki bo trenowalam jako dziecko gimnastyke artystyczna).A i jeszcze jeden z ulubionych komentarzy to&quot;Czy ty nie patrzysz jak sie dziewczyny ubieraja?Powinnas umiec sie ubrac&quot;...Co to rzeczy &quot;domowych&quot;to mam wrazenie ze ona lubila sama je robic(bo jak mieszkalam w domu to oprocz zakupow itd spraw nie kazala mi nic robic),lubila sama to robic,szybko i sprawnie i pokazac mi jak to bez niej bym sobie nie poradzila.Otoz,od kilku lat juz sobie dobrze radze mieszkam zagranica z narzeczonym i mowie w 3 obcych jezykach.Wiem,ze jest duzo ludzi ktorzy w jakis sposob stawiaja mnie sobie za wzor do nasladowania,ale tez mam problemy z wiara w siebie i niskim poczuciem wl.wartosci.Najgorsze jest to ze jak cos mi nie idzie to tak sie doluje ze kolejne rzeczy tez mi nie wychodza,a jak ktos mi mowi ze cos zle zrobilam to jestem taka slaba,ze az chce mi sie rozplakac...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ja tez ostatnio mam z tym problemy,i czytajac artykul tez wydaje mi sie ze to w jakims stopniu wina mojej mamy,jako nastolatka(czyli nie tak dawno) ciagle slyszalam&#8221;Jak ty bys sobie beze mnie poradzila,przeciez nawet nie umiesz sobie ciuchow wyprasowac?&#8221;,albo jak ty bys sobie beze mnie poradzila??? coz,jak mialam 19 lat wyjechalam zagranice i bylam au pair przez kilka miesiecy,takze prasowalam nie tylko moje ciuchy ale i innych ludzi,inna rzecz ktora czesto slyszalam dotyczyla wygladu.Co do wagi,to albo bylam za gruba albo jak juz schudlam to za chuda i wmawiano mi anoreksje,zreszta nie zaprzecze ze mialam niezle zaburzenia odzywiania(mama uwaza ze nie ma w tym jej winy,tylko trenerki bo trenowalam jako dziecko gimnastyke artystyczna).A i jeszcze jeden z ulubionych komentarzy to&#8221;Czy ty nie patrzysz jak sie dziewczyny ubieraja?Powinnas umiec sie ubrac&#8221;&#8230;Co to rzeczy &#8222;domowych&#8221;to mam wrazenie ze ona lubila sama je robic(bo jak mieszkalam w domu to oprocz zakupow itd spraw nie kazala mi nic robic),lubila sama to robic,szybko i sprawnie i pokazac mi jak to bez niej bym sobie nie poradzila.Otoz,od kilku lat juz sobie dobrze radze mieszkam zagranica z narzeczonym i mowie w 3 obcych jezykach.Wiem,ze jest duzo ludzi ktorzy w jakis sposob stawiaja mnie sobie za wzor do nasladowania,ale tez mam problemy z wiara w siebie i niskim poczuciem wl.wartosci.Najgorsze jest to ze jak cos mi nie idzie to tak sie doluje ze kolejne rzeczy tez mi nie wychodza,a jak ktos mi mowi ze cos zle zrobilam to jestem taka slaba,ze az chce mi sie rozplakac&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

