Dzień bez smartfona, czyli dlaczego czujemy się źle, gdy nie mamy przy sobie telefonu
22/02/2017 – 23:17 | Komentarze (0)

Większość Polaków korzysta codziennie z telefonu mobilnego i nie wyobraża sobie, by miało się to zmienić. Co więcej, wiele osób reaguje silnym zdenerwowaniem na brak smartfona. Co jest tego przyczyną? Dlaczego obawiamy się życia bez …

Czytaj cały artykuł »
Problemy

Bolączki codzienności. Problemy małe i duże, z którymi styka się każdy z nas.

Psychologia

Psychologia codzienności. Praktyka, teoria, wpływ psychologii na nasze życie.

Twórczość

Literatura, poezja, malarstwo, fotografia, kreatywność.

Uczucia

Świat uczuć, emocji, miłości. To one kierują naszym życiem.

Wizualizacje

Artykuły z dodatkiem filmu video bądź muzyki.

Emocje » Twórczość

Znani i zaburzeni. Roger „Syd” Barrett

Submitted by on 18/08/2009 – 17:30Komentarze (2)

sydbarrettOd śmierci Syda Barretta minęły już ponad trzy lata. Od czasu kiedy tworzył, znacznie więcej. Nadal jednak, ma Syd fanów na całym świecie. Niestety, gdyby nie zamiłowanie Syda do narkotyków i postępujące zaburzenia psychiczne, świat mógłby cieszyć się większą ilością jego psychodelicznych utworów. A może bez choroby pierwszych płyt Pink Floyd wcale by nie było?

Roger Barrett urodził się w Cambridge w 1946 roku. W 1964 roku poznał Watersa, który zaprosił go do swojego zespołu, który jeszcze wtedy nosił nazwę The Tea Set. Za nazwę Pink Floyd odpowiedzialny jest właśnie Barrett. Niestety, wspólne granie nie trwało długo. Po trzech latach, kiedy zespół zaczął już odnosić sukcesu, Barrett odszedł z zespołu. Powodem odejścia (a tak naprawdę usunięcia artysty ze składu) było nadużywanie przez Barretta narkotyków. Bywał na koncertach na tyle zaćpany, że nie był w stanie grać. Jego brak kontroli nad narkotykami, spowodowana postępującą chorobą psychiczną zmusił członków zespołu do wydania mu zakazu przychodzenia na koncerty.

Nie ma ostatecznej zgodności co do tego, na jakie dokładnie zaburzenie cierpiał Syd. Psychiatrzy skłaniają się zarówno ku schizofrenii jak i ku psychozie dwubiegunowej. Zachowanie Syd’a było niezrównoważone, miewał zmiany nastrojów, zachowywał się nieodpowiedzialnie i irracjonalnie. Plotki głoszą, że zamykał swoją dziewczynę w pokoju na kilka dni, karmiąc ją wtykanymi w drzwi herbatnikami, znikał na całe tygodnie, przestawał się odzywać.
Analizując życie Syda w kontekście odchyleń od tego co w latac 60 tych było normą trzeba dodać, że sama twórczość Barrett’a była maksymalnie niestandardowa. Takiej muzyki, pełnej przejść, synkop, zmian tempa i wykorzystywania nietypowych instrumentów do tej pory nie było – w końcu był to czas, kiedy Beatlesi dopiero nagrywali Sierżanta Peppera.

Barrett miał ogromną potrzebę sławy. Jego początki kariery przepełnione były pragnieniem osiągnięcia międzynarodowego rozgłosu. Przez większość swojego czasu, koncentrował się na pragnieniu bycia znanym, a myśl o tym, że mógłby być niepotrzebny przerażała go. Miewał ogromne zmiany nastrojów, potrafił całymi dniami nie wychodzić z łóżka, a chwilę potem rozpierała go energia. Obraz kliniczny jest tu więc znacznie bardziej zbliżony do psychozy dwubiegunowej niż do schizofrenii sensu stricte. Zapisów o tym, jakoby Barret miał omamy i halucynacje nie ma. Wprawdzie po odejściu z zespoły Syd zniknął na dłuższy czas w którym podejrzewano u niego rzut psychotyczny, mówi się również o tym iż mogła to być ostra depresja. Jak było naprawdę, nigdy się nie dowiemy…

Popularity: 4% [?]

Komentarze (2) »

Dodaj komentarz!

Bądź miły. Pisz poprawnie. Nie spamuj :)