Mentoring – kiedy warto poszukać nauczyciela?
5/07/2018 – 19:35 | Komentarze (0)

Mentoring to brzmiące bardzo nowocześnie słowo określające osobisty rozwój, który wydarza się w przestrzeni partnerskiej relacji pomiędzy uczniem a jego nauczycielem czy mistrzem. Taki sposób kształtowania własnej osoby znany jest jednak od starożytności, a samo …

Czytaj cały artykuł »
Problemy

Bolączki codzienności. Problemy małe i duże, z którymi styka się każdy z nas.

Psychologia

Psychologia codzienności. Praktyka, teoria, wpływ psychologii na nasze życie.

Twórczość

Literatura, poezja, malarstwo, fotografia, kreatywność.

Uczucia

Świat uczuć, emocji, miłości. To one kierują naszym życiem.

Wizualizacje

Artykuły z dodatkiem filmu video bądź muzyki.

Emocje » Psychologia

Dlaczego obgryzamy paznokcie?

Submitted by on 3/03/2009 – 12:49Komentarze (5)

Co trzecie dziecko poniżej 11 roku życia obgryza paznokcie u rąk (lub skórki wokół paznokci). W wieku dorastania liczba ta się jeszcze zwiększa by gwałtownie opaść w momencie kiedy z nastolatków przeobrażamy się w osoby dorosłe. Niektórzy jednak bardzo długo nie są w stanie pozbyć się nawyku obgryzania paznokci i czynią to nawet jako osoby dorosłe. Nie trzeba wspominać że ani to ładnie nie wygląda, ani też niczemu nie służy (poza rozładowaniem napięcia). Skąd więc w ogóle bierze się potrzeba obgryzania paznokci? Prześledźmy obecne koncepcje.

Genetyka

Część naukowców uważa, że tendencja do obgryzania paznokci może być dziedziczna. Nie ma jednak przekonujących danych epidemiologicznych. Dodatkowo postawienie takiej tezy uniemożliwia fakt iż dziedziczna może być struktura osobowości narażająca osoby na większą podatność na sytuacje stresowe – dla których obgryzanie paznokci będzie jedynie efektem ubocznym.

Rodzice

Wydaje się że rola rodziców w obgryzaniu paznokci jest spora. Nie jako czynnika wywołującego obgryzanie, ale jako elementu który mógłby zapobiec nawykowi obgryzania. Rodzić który zauważy u dziecka taki nawyk i nie zareaguje w pewnym sensie wzmacnia go, nie zajmuje się bowiem przyczynami obgryzania które sugerują istnienie napięcia.

Fiksacja oralna

Paznokcie i seks? A dlaczego nie. Freud – jak wiadomo – większość rzeczy kojarzył z seksem. W toku rozwoju człowieka wyróżnił też 5 fazy rozwoju dziecka (oralną, analną, falliczną, latencji genitalną), a obgryzanie paznokci miało mieć związek z fazą oralną (czyli manipulacją wokół sfery ust). W skrócie chodzi o to, że te osoby, które z różnych przyczyn nie przeszły płynnie z fazy oralnej do analnej, pozostają zafiksowane na fazie oralnej i w późniejszym życiu ich zachowanie może z tą fiksacją być związane. Poza obgryzaniem paznokci, fiksacje oralne to też palenie papierosów czy fajki, lub upodobanie do lodów i lizaków.

Stres

Najczęstszym tłumaczeniem obgryzania paznokci jest teoria rozładowania stresu. Paznokcie obgryzają osoby nerwowe, żyjące w stresie, z reguły o niższej samoocenie i wyższych ambicjach. Jest to zachowanie autoagresywne, a jego pojawianie się we wczesnym okresie dziecięcym można wiązać z etapem wyodrębniania się poczucia kontroli u dziecka. Podobnie jak anoreksja jest próbą odzyskania czy zdobycia kontroli nad własnym życiem, podobnie można interpretować obgryzanie paznokci. Myśląc o obgryzaniu paznokci w tych kategoriach nie dziwi już że nawyk ten potrafi utrzymywać się latami i jest niezwykle trudny do usunięcia.

Popularity: 7% [?]

Komentarze (5) »

  • Joanna pisze:

    zgadzam się ztym artykułem:))

  • Pietrucha199712 pisze:

    A ja się nie zgadzam… Nie mam żadnej fiksacji oralnej!!… hehe… a tak na poważnie to np. ja obgryzam paznokcie wtedy, kiedy nie mam co zrobić z rękami… To po prostu silniejsze ode mnie… nie umiem się powstrzymać… :)))

  • Id pisze:

    Dlatego Pietrucha, bo masz fiksację oralną pchasz je do buzi i DLATEGO nie umiesz się powstrzymać. Proste.

  • Kasia Korzeniowska pisze:

    Ja też mam taki nawyk rodzina ciągle mnie upomina…..! czuję się z tym strasznie :( to jest silniejsze ode mnie!! nie mogę sobie z tym poradzić:(

  • tomi..;** pisze:

    też miałam ten problem.. to było beznadziejne… miałam jakieś 3 lata gdy zaczełam je obgryzać. doszło do tego że próbowałam obgryzać skórki dookoła paznokci nawet u nóg. potem przestałam ale póżniej poszłam do szkoły i zaczeło się znowu w 4 czy tam 5 klasie podstawówki. obecnie paznokcie obgryzam tylko gdy wkurze sie i nie mam komu sie szybko wyżalić. obgryzanie zwalczyłam malowaniem paznokci- lakier jest okrudnie ochydny- efekty są. moja koleżanka może to potwierdzić. polecam malowanie paznokci (najlepiej bezbarwnym albo w ulubionym kolorze) gorzej jest ze skórkami- kiedy jest jakaś klasówka drapie skórki paznokciami nawet obciętymi. ale po mału też robie to co raz rzadziej. pozdrawiam..;)

Dodaj komentarz!

Bądź miły. Pisz poprawnie. Nie spamuj :)